środa, 9 października 2013

Barszcz ukraiński



Rewelacyjna i pożywna zupa na chłodne dni

Składniki:

  • 40 dag mięsa wieprzowego np. żeberek 
  • 5 lub 6 buraków 
  • 3 duże ziemniaki 
  • 1 marchewka 
  • 1 pietruszka 
  • 1/2 selera 
  • 1 por 
  • 1/4 małej główki kapusty 
  • 20 dag białej fasoli 
  • 2 lub 3 ząbki czosnku 
  • sok z cytryny 
  • sól 
  • 1 łyżeczka koncentratu pomidorowego 
  • 3 łyżki śmietany 
  • przyprawy: pieprz, ziele angielskie, liść laurowy, natki pietruszki i selera 


Przygotowanie:

Fasolę moczymy w zimnej wodzie, najlepiej na noc. Następnego dnia gotujemy ją i solimy. Potem w dużym garnku gotujemy wodę, wrzucamy do niej mięso i przyprawy. W międzyczasie kroimy w paski lub w kostkę marchewkę, pietruszkę, seler i wkładamy do gotującego się wywaru. Dodajemy także poszatkowaną kapustę, starte na grubych oczkach buraki, pokrojone w kostkę ziemniaki, por, czosnek i natki zieleniny. Następnie wyjmujemy z wywaru ugotowane mięso, drobno je kroimy i ponownie je łączymy z pozostałymi składnikami. Pod koniec gotowania barszcz doprawiamy do smaku koncentratem pomidorowym, sokiem z cytryny i solą. Zupę zabielamy śmietaną. 

Smacznego!


6 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o barszcze z Ukrainy to na pewno niema w nich fasoli. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziwnym trafem byłem na Ukrainie i jadłem tam barszcz z fasolą, chyba ktoś tu sie mało zna :) również pozdrawiam Obżarciucha!

      Usuń
  2. Super barszczyk,również gotuję z fasolą,jest pyszny.Na Ukrainie dają bardzo dużo mięsa/dla mnie był za tłusty/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny przepis. Z fasola czy bez jest rewelacja, proponuje rowniez przetestowac z kasza jaglana, wyszedl pycha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkają u mnie rodowici Ukraińcy i od czasu do czasu gotują barszcz ukraiński. Ten przepis, który prezentuje Obżarciuch jest, jak najbardziej zgodny z przepisami tradycyjnymi. Brak fasoli w barszczu to po prostu niekompetencja i niekonsekwencja kulinarna. To, że bywa tłusty jest przede wszystkim wynikiem wkładu mięsnego, jakim z reguły są żeberka wieprzowe:) Ale jeśli potrawa na zimowe dni to.... musi być tłusta. Jeśli komuś taki stan nie odpowiada, musi wybrać inna potrawę. Nie lubię np. pizzy, bo zanim ją zjem w restauracji przez 5-8 minut serwetkami zdejmuję tłuszcz kładąc je na wierzchu i naciskając lekko. W domu pizzę robię inaczej, nie zbieram tłuszczu a jedyne co zbieram, to pozostałości z lodówki aby wzbogacić smak i wygląd mojego krążka. Sama jej nie jem , ale moje dzieci za nią przepadają.Pozdrawiam wszystkich smakoszy.

    OdpowiedzUsuń
  5. podstawa to mięso wołowe a nie wieprzowe

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...